Popularne posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GONE:Zniknęli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GONE:Zniknęli. Pokaż wszystkie posty
Stosik książek #14

Stosik książek #14

Dziś pogoda jest zła. Zimno na dworze. Pochmurno. Wieje wiatr. Sklep zamknięty :/ Zła pogoda na robienie zdjęć i praktycznie nie ma co robić, więc siedzę w sieci.
Wakacje wakacjami a u mnie w życiu wszystko się zmienia. Czytam mniej za to spędzam więcej czasu ze znajomymi. Wieczory i ranki w sieci i czasem jak mam chwilę czasu na dniu to zajrzę co się dzieje. Ale to naprawdę rzadko.

Dziś zważywszy na pogodę mam dla was zdjęcie mojego nowego stosiku.

Tradycyjnie zacznę od góry.

1. Pocałunek Anioła - Elizabeth Chandler - od grupy Publicat
2. GONE: Zniknęłi - Faza Szósta: Światło - Michael Grant - zakup własny
3. Dotyk Julii - Tahereh Mafi - promocja w Biedronce
4. Demony - Lisa Desrochers - od grupy Publicat
5. Osaczona - P.C. i Kristin Cast - od grupy Publicat
6. Szmaragdowy Las - John Stephens - Biedronka

Stosik jest średni a ja zalegam jeszcze z egzemplarzami recenzenckimi i staram się zarywać nocki dla książek. W najbliższym czasie chyba zmienię wygląd bloga.

Jak wam się podoba? Podwędzilibyście coś?

Gone: Zniknęli Faza szósta: Światło - Michael Grant

Tytuł: GONE: Zniknęli Faza szósta: Światło
Autor: Michael Grant
Seria: GONE: Zniknęli
Tom: 6 (ostatni)
 Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 376
Opis wydawnictwa: Od chwili, gdy wszyscy dorośli zniknęli z Perdido Beach, minął już prawie rok. Pozbawieni kontroli i opieki młodzi ludzie przeżyli głód, zarazę, bezpardonową walkę o władzę. Przetrwali. Przynajmniej część z nich. Powrót do normalności był ich marzeniem.Teraz to marzenie może się ziścić i nagle zewnętrzny świat napawa mieszkańców ETAPu lękiem. W obrębie bariery wydarzyło się wiele rzeczy, które nie znajdą usprawiedliwienia w nieświadomym niczego społeczeństwie. Śmierć, okrucieństwo, błędne decyzje, złe wybory... Co czeka na tych, którzy złamali wszystkie prawa rządzące w normalnym społeczeństwie? Może ETAP jest jedynym miejscem, w którym mogą czuć się bezpieczni?

Ponad rok czekałam na tą książkę. Zakończenie serii GONE autorstwa Michaela Granta. Wyobrażacie sobie moje podekscytowanie, kiedy przyszła do mnie przesyłka? Rzuciłam w kąt książkę, którą czytałam i zabrałam się za „Światło”. Pierwszy dzień – połowa. Ogarnął mnie smutek, że czytam ją tak szybko. Następnego dnia przeczytałam tylko rozdział i sięgnęłam po nią w nocy.       I ją skończyłam. Tak szybko. Ogółem z 4 godziny czytania. Ale czy opłacało się sięgać po „Światło”? Odpowiedź brzmi tak.

Już po nad rok trwa ETAP. Dzieci zdane są tylko na siebie. Przeżyli już falę głodu, choroby. Zdołali wyjść cało z plagi robali. Przyglądali się walce o władze. Pod barierą wydarzyło się wiele rzeczy. Większość z nich zapewne sprawiłaby, że każdy by ich znienawidził. Szczególnie, gdyby ludzie to widzieli. I oto pewnego dnia kopuła staje się przezroczysta. Dzieci widzą swoich rodziców, mogą      z nimi „porozmawiać”. Przestają pracować, znów powraca głód. Istnieje cień szansy, że bariera opadnie. Czy to dobrze? Zapewne dla większości dzieci tak. Ale co z Samem, Cainem, Bryzą, którzy nie raz zabijali?

"I nagle znaleźli się na granicy, na końcu ściany, oddzielającej ETAP od reszty świata."

W ETAPie pojawia się nowy mieszkaniec. Jest nim Gaia – córka Diany i Caina. Dziewczynka rośnie w niesamowitym tempie. Podróżuje razem ze swoją matką, którą kocha i nienawidzi za razem. Razem z nimi jest także Biczoręki Drake. Pomaga im, zdobywa jedzenie dla swojej pani. Jedna nadal ma chęć pocięcia Diani i Astrid swoim biczem. Kawałek po kawałku. Chce słyszeć ich krzyki, które są jak miód na jego uszy. Psychopata? Na pewno. Jednak boi się Gai i wypełnia jej rozkazy. A Gaia? Planuje. A co? Jak zabić. Wszystkich. Jak unicestwić mieszkańców ETAPu a później całego świata.

Od przeczytania Ciemności zastanawiałam się, jak to wszystko się skończy. Czy bariera opadnie? Czy zostanie przezroczysta na zawsze? Czy pod czyimś naciskiem ustąpi? Co będzie trzeba zrobić, aby wyjść? Wymyśliłam wiele scenariuszy. Naprawdę, była ich masa. Ale co ciekawe żaden z nich nie był właściwy. Zakończeniem Michel Grant zaskoczył nie tylko mnie, ale zapewne także większość czytelników.

Bohaterowie stopniowo się rozwijali. Największe zmiany zauważyłam w postawie Diany, Caina
 i Alberta. Najsilniej emocjonalnie zżyłam się z postacią młodego Sorena. Podejrzewałam, że kiedyś nastąpi czas, że podejmie jedną decyzję za dużo. Decyzję, która jest na wagę złota dla pozostałych mieszkańców ETAPu. Ale szczerze przyznaję, że jej konsekwencje sprawiły, iż z oczu pociekły mi łzy. Nie spodziewałam się, że jedno zdanie może wywołać u mnie aż takie skrajne emocje.

"A potem ją przeszli."

Równolegle do wydarzeń w ETAPie zapoznajemy się ze światem zewnętrznym. Lepiej poznajemy postać matki Sama. Autor wprowadza do historii także dziadka największego psychola – Drake’a Merwina (jest on dziadkiem Biczorękiego). Dzięki temu zapoznajemy się lepiej nie tylko z historią nastolatka, ale także jego dziadka. Ukazana opowieść była naprawdę ciekawa i dzięki niej możemy ujrzeć, dlaczego Drake jest taki, jaki jest.

Ciężko jest mi opisać geniusz ostatniej części. Podczas czytania znalazłam wiele fragmentów, przez które roniłam łzy. I szczerze mówiąc nie żałuję ich. Michael Grant w „Świetle” pokazał, że naprawdę jest świetnym autorem. Potrafi grać uczuciami czytelnika, wprowadzić jego myśli         w zamęt. Decydujące kwestie rozstrzygnął dopiero na końcu. Za to należy mu się ogromny plus.

Okładka książki świetnie odnosi się do klimatu. Wystarczy popatrzyć na część poprzednią „Ciemność”, aby zauważyć podobieństwo. Na okładce przedniej widzimy Sama oraz Gaię             (nie Dianę, jak na początku mi się wydawało). Na okładce tylnej zaś widzimy Quinna oraz Dekkę. Całość tła nie jest toporna i na pierwszy plan wypcha postacie. Napisy jak pry poprzednich częściach są niesamowicie zgrane, choć są takie strasznie proste. I za to należy się ogromny plus dla grafików. Z czegoś banalnego stworzyli coś niesamowitego.

„Światło” to genialne podsumowanie całej serii GONE. Porównując ten tom do „Niepokoju” widzę ogromne zmiany w bohaterach. Sam Michael Grant pokazał te zmiany. Użył retrospekcji na postaci Caina. Porównywał jego zachowanie z tomów poprzednich. Pokazał, że z zepsutego dupka dzięki miłości Diany stał się kimś, kto dba o bliskich.

"I znaleźli się na zewnątrz."

Słowami nie da się opisać geniuszu autora. Choć jest to najcieńsza część cyklu to u mnie wywołuje największe emocje. Sama nie wiem, co mogę tutaj napisać. Nie oddam wam moich emocji żadnymi określeniami. To po prostu jest niemożliwe. To trzeba przeżyć samemu.

Jeśli wahacie się przed przeczytaniem całej serii GONE to uwierzcie, czas jaki na to poświęcicie jest tego wart. To naprawdę coś genialnego. Polecam to każdemu, niezależne jaki typ literatury preferujecie.

Moja ocena: Arcydzieło!

Recenzja opublikowana na:

GONE: Zniknęli Faza piąta: Ciemność - Michael Grant

Tytuł: GONE: Zniknęli Faza piąta: Ciemność
Autor: Michael Grant
Seria: GONE: Zniknęli
Tom: 5
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 464
Opis wydawnictwa: Perdido Beach, Kalifornia. Zawieszenie broni. Pokój w ETAPie jest kruchy jak szkło.
Caine rządzi w swojej domenie żelazną ręką. Sam nie może zaznać spokoju. Ustanowili nowe prawa, przetrwali głód, plagę kłamstw, wreszcie zarazę… Ale teraz bariera staje się czarna. ETAP ogarnia nieprzenikniona ciemność.
Ale mrok nie jest jedynym zagrożeniem. Giną zwierzęta i ludzie. Nieznana dotąd moc wywraca ich ciała na drugą stronę.
Im głębsze cienie, tym bardziej Ciemność rośnie w siłę. Ze swego leża w głębi ziemi gaiaphage sięga po to, czego najbardziej pragnie. Po ludzkie ciało, w którym mogłoby się odrodzić.


Ciemność to piąta i przed ostatnia część serii GONE: Zniknęli. Poprzednie książki  mnie zachwyciły. Czytałam je równo rok temu. Bardzo cieszyłam się, gdy w ręce wpadła mi piąta część.

Wyobraźcie sobie znaleźć się w świecie, gdzie jesteście zdani sami na siebie. Nie ma dorosłych. Najstarsze osoby mają 15 lat. Mieszkacie w ETAPie. Jesteście tam około rok. Ostatnie miesiące spędzacie we względnym pokoju. Jednak w każdej chwili Caine lub Albert mogą zaatakować. Jesteście przerażeni przyszłością. Nie wiecie, ile czasu spędzicie pod Kopułą. Nie wiecie,  czy ona w ogóle opadnie. Nagle bariera zaczyna ciemnieć. Plamy rozrastają się w oszałamiającym tempie. Do tego powraca Drake, który jest bardzo blisko związany z Ciemnością. Porywa Dianę, która nosi w sobie dziecko - Nemezis. Sam i Astrid obnoszą się ze swoją miłością. Dzieci żyją nadzieją. Nadzieją, że bariera opadnie.

Rodziny Perdido. Zaplanowano eksplozję jądrową. To nie żart ani błąd. Pomóżcie! Przyjeżdżajcie!

Gdy tylko po wejściu w Empiku zobaczyłam Ciemność szybko wzięłam książkę, zobaczyłam, jak wygląda ustawiona na półce z resztą GONE, poszłam do kasy i zapłaciłam. Gdy wracałam do domu w samochodzie zaczęłam czytać. Zaskoczyło mnie to, że Michael Grand opisał częściowo co dzieje się na zewnątrz. Jednak opisał to bardzo ciekawie. Te fragmenty pokazują, że Rodziny chcą odzyskać dzieci. Dorośli chcą zrobić wszystko, aby je uwolnić. 

W tym samym czasie ciemnieje bariera. Kończą się zapasy jedzenia. Dzieci wpadają w panikę. Do tego wraca Drake, który zabiłby każdego. Nie dziwię się, że nawet Sam obawiał się ciemności. Jednak on nie obawiał się ciemności tylko tego co w niej jest. Wiedział, że to co chce go zaatakować nie musiało się kryć jak podczas dnia. To było przerażające. 

Astrid się zmieniła. Nie była już Genialną Astrid. Byłą zwykłą dziewczyną. Porzuciła swoją wiarę. W zapowiedzi było napisane, że Ci, którzy nie lubią Astrid mogą ją polubić. Ja nie wiem czemu mieliby to zrobić. Osobiście nie przekonuje mnie tutaj ta postać. Ot kolejna osoba, która staje się myśliwym, aby przeżyć. Jednak z drugiej strony była odważniejsza. W poprzednich częściach kryła się za Samem. Bała się o wszystko. Zdaje mi się, że fakt, iż zabiła swojego brata znacząco na nią wpłynął. Porzuciła wiarę w Boga. Uznała, że gdyby istniał wyciągnął by ich z ETAPu. 

Najbardziej spodobała się nasza ciężarna Diana. Od pierwszej części to właśnie ją lubiłam najbardziej. Podobała mi się jej postawa. Gdy porwał ją Drake martwiła się o małego Justina, który był wzięty na zakładnika. Jednak gdy urodziła myślała tylko o dziecku i o tym, aby było szczęśliwe. Nawet, gdy robiło okropne rzeczy.

Zaintrygowała mnie także postać Orca. W poprzednich częściach postrzegany był jako zwykły potwór. Chłopiec ze żwiru. Żywy kamień. W Ciemności bardzo się zmienił. Stał się wyznawcą Boga. Cały czas powtarzał, że żałuje swoich wszystkich czynów. Cierpiał, gdy zginął Howard. W tej części polubiłam postać Orca.

Końcówka mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się tego. Jednak Astrid od tamtego momentu była pewna, że istnieje życie poza barierą. Z drugiej strony dzieci miały nadzieję, że już niedługo się wydostaną. Mogą przestać prasować i po prostu padać z głodu. To niebezpieczny scenariusz. Po zastanowieniu dzięki zakończeniu coraz bardziej nie mogę się doczekać ostatniej części.

Faza Piąta początkowo miała nazywać się Strach, a nie Ciemność. Jednak zmiana tytułu jest korzystna. Okładka, jest jak zawsze piękna. Mamy tam Quinna, Dianę, Dekkę i Sama. Były to chyba najważniejsze postaci w książce. Kolory są świetne. Oddają już częściowo treść książki. No i oczywiście grzbiet. Jest jakby fioletowy. Bardzo dobrze wygląda na półce z resztą serii.

Powieść wypada bardzo dobrze na tle pozostałych części. Jak zwykle możemy zaobserwować narrację trzecioosobową. W każdym fragmencie jest inna postać główna, tak samo, jak w poprzednich częściach. Książki polecałam, polecam i będę polecać. Mówię o nich każdemu, kto choć trochę jest powiązany z fantastyką, lub osobą, które słyszał o GONE, lecz nie wiedzą czy przeczytać. Ciemność to świetna książka.

Moja ocena: 10/10
Stosik książek #6

Stosik książek #6

Wczoraj był dzień dziecka. Oczywiście chciałam książki. Pojechałam z rodzicami do M1 i poszłam na "kosze" na Media Markt i wygrzebałam tam 3 książki. Potem oni poszli do jakiegoś sklepu a ja do Empika. I zakupiłam książkę, na którą czekałam. Tak prezentuje się stosik.
Od góry.
1. GONE: Zniknęli - Faza piąta: Ciemność - Michael Grant
2. Stephen King - Cmętarz Zwieżąt
3. Cienie - Amy Merdith
4. Nieśmiertelny - Gillian Shields
5. Celtowie - Rzeczpospolita
6. Ludy Oceanii - Rzeczpospolita

Dwóch ostatnich książek chyba nie będę recenzowała. Kupiłam, bo po pierwsze były po 4 zł w MM a po drugie interesuję się mitologią i historią plemion, więc są tylko po to, abym poszerzyła swoją wiedzę. Jeszcze zobaczę.
Zastanawiam się, kiedy wezmę się za Kinga. Najpierw chyba przeczytam te cieńsze książki.
Copyright © 2014 Chwila dla książki , Blogger