Popularne posty

Zmiany i reaktywacja

Hej! :)

Po prawie dwóch latach nieobecności na blogu odnawiam działalność. Nieobecność była spowodowana sprawami prywatnymi. Nie będę się w nie zagłębić. Zdecydowałam, że wznowię bloga, będę dodawać recenzje książek, filmów oraz prawdopodobnie seriali. Zmieniłam także oprawę graficzną, przeczyscilam posty, zmieniłam system oceniania oraz recejzowania książek. Postaram się, aby co tydzień pojawiała się co najmniej jedną recenzja,jednak nie mogę tego obiecać.

Obecny szablon bloga pobrałam za darmo, nagłówek zrobiłam z darmowego stocka dostępnego na deviantart. Mam nadzieję, że zmiany na blogu spodobają wam się. Zachęcam was do komentowania postów, pozostawienia swoich linków (na pewno odwiedzę bloga) oraz do odwiedzania mojego bloga.

Już niedługo na blogu pojawi się notatka dotycząca serialu. Zapraszam ;)

Misja Ambasadora - Trudi Canavan

Misja Ambasadora - Trudi Canavan



 Tytuł: Misja Ambasadora
Autor:  Trudi Canavan
Seria: Trylogia Zdrajcy
Tom: 1
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 575
Opis wydawnictwa:Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanawia dołączyć do grupy Ambasadorów Gildii, wybierających się do Sachaki. Kiedy nadchodzi wiadomość, że zaginął, Sonea chce koniecznie ruszyć na poszukiwania, ale nie może opuścić miasta, nie łamiąc prawa zabraniającego czarnym magom opuszczania Imardinu.
Kiedy pojawia się u niej Cery, prosząc o pomoc, ponieważ większość jego rodziny została zamordowana, Sonea dowiaduje się, że w półświatku od lat toczy się śmiertelna wojna między Złodziejami. Podejrzane przypadki śmierci sprawiają, że Gildia zaczyna się martwić, czy przypadkiem nie ma do czynienia z dzikimi magami.

Misja Ambasadora to pozycja, która długo gościła na mojej półce. Ze względu na wiele rzeczy, które do tej pory rozegrały się w moim życiu mogłam sięgnąć po nią dopiero po kilku latach. Stwierdzę jednak, że było to dobre posunięcie. 

"Misja Ambasadora" to opowieść o dalszych losach Soney, a dokładniej Czarnego Maga Soney.  Skupia się ona na wydarzeniach,  które odegrały się 20 lat po najeździe Ichanich na Kyralie. Skupia się ona głównie na losach Lorkina - syna Soney i Akkarina - Dannyla, nowego Ambasadora Gildii w Sachace, oraz na Sonei, Cery'm oraz Reginie.

Jak można było się spodziewać, w książce znajdziemy odniesienia do tego, co działo się w "Trylogii Czarnego Maga". Odbywa się to jednak stopniowo, w miarę czytania wątki rozpoczęte w poprzedniej trylogii zostają rozwinięte. Ambasador Dannyl stara się uzupełnić braki w historii magii na potrzeby książki, która zaczęła powstawać po najeździe Sachakan. Sonea dalej leczy w Lecznicy, Region zmienił się o 180 stopni. Książka nabiera tempa w chwili, gdy Lorkin zostaje "porwany" przez Tyvarę do tajnej kryjówki Zdrajców. 

Aby nie zdradzać zbyt wiele fabuły skupię się na podsumowaniu wydarzeń oraz bohaterów. W pierwszej części Trylogii Zdrajcy większość akcji powieści toczy się w kraju sąsiadującym do Elyne - Sachace. Zagłębiamy się w historię kraju, poznajemy obyczaje ashakich, zapoznajemy się częściowo z plemieniem Duna oraz poznajemy Zdrajców - frakcje sachakańskich czarnych magów, który mieszkają w Azylu. Akcja książki nie zwalnia tempa ani na moment, ciągle coś się dzieje. Gdy nie czytamy o wydarzeniach w Sachace możemy zapoznawać się z polowaniem na dzikiego maga w Kyralii. Bohaterów także oceniam na wielki plus. Postacie zostały rozwinięte i pomimo tego, że akcja toczy się około tysiąc lat temu, to ludzie zachowują cechy, które powszechnie spotykane są w naszym środowisku.  Wprowadzone zostały także nowe osoby, między innymi Tyvara - jedna ze Zdrajczyń. Trudi świetnie poradziła sobie także z wprowadzaniem nowych rodzajów magii oraz magicznych przedmiotów. 

"Misja Ambasadora" to bardzo ciekawa książka, mało w niej romansu, czego można było się spodziewać po poprzedniej lekturze Trylogii Czarnego Maga. Nie polecam jednak jej czytać bez zapoznania się z główną trylogią, ponieważ łatwo byłoby się pogubić. Trudi Caravan po raz kolejny zachwyciła mnie swoimi pisarskimi umiejętnościami. Wykreowała nowy świat w nowej trylogii, która nawiązuje do trylogii bazowej. Bohaterowie z upływem czasu dojrzewają oraz zmieniają się jak współcześni ludzie. Akcja jest ciągła, nie zmienia tempa, co skutecznie zachęca do czytania. Momentami ciężko było mi odłożyć powieść na półkę. Ogólnie oceniając to książka spodobała mi się. Będę polecać jej lekturę innym.

Moja ocena: 10/10

Recenzję znajdziesz na:
Czerwień Rubinu - Kerstin Gier

Czerwień Rubinu - Kerstin Gier

Tytuł: Czerwień Rubinu
Autor:  Kerstin Gier
Seria: Trylogia Czasu
Tom: 1
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 341
Opis wydawnictwa: Gwendolyn ma szesnaście lat, dwoje rodzeństwa, oddaną przyjaciółkę w klasie i lekko dziwaczną rodzinę. Z dnia na dzień dowiaduje się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Drugim podróżnikiem jest niejaki Gideon - bezczelny i arogancki młodzian, który tajną misję najchętniej zachowałby wyłącznie dla siebie. Ale bez Gwendolyn nie uda mu się misji wypełnić...





Gwendolyn Shepherd to pozornie normalna nastolatka. Uczęszcza do szkoły, spotyka się z kolegami, często widuje się ze swoją przyjaciółką Leslie. Nic nie wyróżnia jej z grona rówieśników. Jednak sielanka trwała do momentu jej pierwszego przeskoku w czasie. Wtedy to Gwen zorientowała się, że to ona, a niej jej kuzynka Charlotta odziedziczyła ten niesamowity dar. A było to praktycznie niemożliwe, gdyż dzień urodzenia Rubinu, ostatniego podróżnika w czasie, został wyliczony przez samego Isaaca Newtona, i to w ten oto dzień urodziła się Charlotta. Od momentu, kiedy Gewndolyn po raz pierwszy przeniosła się do przeszłości całe jej życie stanęło na głowie.

Mimo tego, że Gwendolyn jak każdy uczęszcza do szkoły odkrycie, że jest ona podróżniczką w czasie praktycznie nie zmienia planu jej dnia. Do południa uczęszcza na zajęcia, po lekcjach limuzyna odwozi ją do rezydencji Strażników, gdzie dziewczyna poddaje się obowiązkowej elapsji, aby uniknąć niekontrolowanego przeskoku w czasie. To tam poznaje Gideona – chłopaka w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Jednak on nie stara się jej pomóc w nowej sytuacji. Można powiedzieć, że momentami uprzykrza jej życie. Jak w nowej sytuacji da sobie radę Gwenny?

Motyw podróży w czasie zaczyna pojawiać się coraz częściej w powieściach fantasy dla nastolatków. Ileż można czytać o wampirach lub wilkołakach, na które moda panuje od wydania bestsellerowego „Zmierzchu”? Motyw genu podróżnika został ciekawie przedstawiony w pierwszej części trylogii. W „Czerwieni Rubinu” odkrywamy podstawowe informacje na temat Strażników i samego motywu podróży w czasie. Przyznam szczerze, że najbardziej podobały mi się opisy niekontrolowanych przeskoków i akcji, kiedy to Gwendolyn była wysyłana w przeszłość razem z Gideonem.

Skoro jestem przy postaciach to może kilka słów właśnie o nich. Od początku polubiłam Madame Rossini – kostiumolog, która jak nikt inny zna się na trendach z kilkunastu poprzednich epok. Tworzy cudowne kreacje, które zaprojektowane w rzeczywistości zapierałyby dech w piersiach. Jest także Charlotta, która początkowo miała być Rubinem. Całe dotychczasowe życie poświęciła na naukę historii, języków obcych, szermierki i umiejętności, które mogłyby się przydać w trakcie misji. Z mojego punktu widzenia jest ona bardzo zadufaną w sobie osobą, momentami mam wrażenie, że nie może pogodzić się z faktem, że to Gwendolyn została podróżniczką. 

Nie mogę zapomnieć także o dwóch głównych postaciach, którymi są Gideon oraz Gwendolyn. Gideon jest bardzo przystojnym chłopcem z włosami do ramion. Jest niezwykle dobrze wychowany jak na swój wiek, choć momentami potrafi stać się chamski. Gwendolyn natomiast jest dziewczęca. Uwielbia bawić się ze swoją przyjaciółką, spędzać czas ze znajomymi. Lubi także rozmawiać ze swoimi niewidzialnymi przyjaciółmi, takimi jak duchy bądź gargulce. Nowa sytuacja sprawia, że dziewczyna musi szybko dorosnąć.

Książka wciąga od pierwszej strony i z tym nie można się nie zgodzić. Akcja rozwija się w przyjemnym tempie, nic nie dzieje się za szybko, wszystko jest dokładnie obmyślane i później prezentowane czytelnikowi. Za to należy się plus. Co ma przekazać powieść? Nie jestem pewna. Może nic? A może jej znaczenie jest ukryte i jeszcze tego nie odkryłam? Czas pokaże. Dodam, że oprawa graficzna przyciąga oko. Okładka jest dobrze przemyślana i zapada w pamięci. 

Książkę poleciłabym dosłownie każdemu. Czyta się ją niezwykle przyjemnie. Oraz szybko. Jeśli ktoś lubi łamigłówki to jak najbardziej powinien sięgnąć po tą trylogię. Jest w niej pełno zagadek, które wydają się nie mieć rozwiązania. Powieść jak najbardziej mi się podoba. Nic dodać nic ująć.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość zapoznania się z niezwykłymi przygodami Gwendolyn dziękuję wydawnictwu Egmont!
 

Recenzja opublikowana na
Stosik książek #16

Stosik książek #16

Bardzo długo byłam nieaktywna na blogu. Egzaminy, nauka, teraz poprawki no i oczywiście święta. To wszystko sprawiło, że fizycznie nie miałam czasu siedzieć przy kompie. Jednak czas to zmienić.  


Zacznę od czegoś lekkiego a mianowicie stosika książek, które wpadły ostatnimi czasy w moje ręce. Wszystko prezentuje się tak jak na zdjęciu poniżej.

Lista książek od góry.

1. Obsydianowe Serce - Ju Honish
2. Proroctwo Wygnanych Magów - Sarah Silverwood
3. Niezgodna - Veronica Roth
4. Czerwień Rubinu - K. Gier (dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont)
5. Błękit Szafiru - K. Gier (dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont)
6. Zieleń Szafiru - K. Gier (dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont)
7. Krwawy Szlak - Moira Young (dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont)

Na marginesie dodam, że recenzja niebawem!

Egzorcyzmy i opętania - Robert Tekieli

Tytuł: Egzorcyzmy i opętania
Autor:  Robert Tekieli
Seria: -
Tom:  -
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Ilość stron: 108
Opis wydawnictwa:W tej książce przedstawiłem historie osób, które spotkałem w telewizyjnym bądź radiowym studiu lub które same zwróciły się do mnie o pomoc. Wszystkie są na drodze do wolności. Prostej, choć bardzo wyboistej. Chcę przestrzec czytelników przed angażowaniem się w toksyczne duchowości. Przed wchodzeniem w ideologie i praktyki New Age, w okultyzm, spirytyzm czy techniki transowe. Prowadzą one bowiem do duchowych uzależnień.
 Załączam też aktualny spis polskich egzorcystów z adresami.
Autor



Jakiś czas temu miałam przyjemność zapoznać się z książką „Egzorcyzmy i opętania” autorstwa Roberta Tekieli. Przyznam, że sam tytuł mnie zafascynował. Dodatkowo fakt, że w utworze zostały opisane autentyczne historie pobudził moją ciekawość co do tego tytułu. Rzadko kiedy sięgam po powieści na bazie wydarzeń autentycznych, jednak historie opisane przez p. Roberta Tekieli były niezwykle ciekawe.

W książce, którą mam przyjemność recenzować, możemy zapoznać się z 28 historiami różnych osób. Każda z nich jest na swój sposób niezwykła, jednak z drugiej strony traumatyczna dla tych, których ona dotyczy. Książka w świetny sposób pokazuje, co dzieje się w obecnym świecie. Zauważyć można jak łatwo jest zmanipulować, pozornie niepoddanego na cudze wpływy, człowieka. 

Razem z moją klasą miałam okazję pojechać na spotkanie z autorem, które odbyło się jakiś czas temu w Jedlni. Do dziś pamiętam reakcje moich kolegów na niektóre sekty opisane przez pana Roberta, o których miałam okazję przeczytać wcześniej. Autor opowiadał bardzo ciekawie, przyjemnie słuchało się historii opisanych w książce przeplecionych z jego życiowymi doświadczeniami.

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Historie ukazane przez autora są realne, dlatego aż tak bardzo interesujące. Jeśli ktoś kiedykolwiek interesował się egzorcyzmami i rzeczami, które są z tym związane znajdzie tutaj coś dla siebie.Osobiście nie przepadam za takowymi tematami, jednak lektura była pouczająca.

Moja ocena: 5/10
 
Za możliwość zapoznania się z historiami zwykłych ludzi dziękuję Wydawnictwu M.
Recenzja opublikowana na:
Copyright © 2014 Chwila dla książki , Blogger