Popularne posty

Zapowiedzi #1

Zapowiedzi #1

Dziś dodaję notkę z zapowiedziami książek na kwiecień. Wcześniej ta seria notek pojawiała się pod tytułem "Książki, które muszę mieć", jednak zmieniam bloga i uznałam, że to będzie wyglądać lepiej. Oczywiście cała lista jest subiektywna i pojawią się tutaj wyłącznie te tytuły, które z chęcią przygarnęła bym do swojej skromnej biblioteczki. Notatki z tej serii postaram się dodawać pod koniec każdego miesiąca i w nich będą się pojawiać zapowiedzi na kolejny miesiąc (np. pod koniec kwietnia dodam zapowiedzi maja). Aby nie przedłużać wstępu poniżej znajduje się lista najciekawszych dla mnie zapowiedzi kwietnia.

Data premiery: 07.04.2016
Autor: Judith Claire Mitchell
Tytuł: Subtelny urok samobójstwa
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Opis: Poznajcie Lady, Vee i Delph – trzy zachwycająco skomplikowane, dowcipne i błyskotliwe kobiety o nieokiełznanych fryzurach, mrocznym poczuciu humoru i odziedziczonych w genach skłonnościach samobójczych. Zbliża się koniec XX wieku, a ostatnie potomkinie długiej linii pechowego rodu Alterów postanawiają położyć kres również własnemu życiu. Żegnając się ze światem, spisują losy własne i swoich przodków, począwszy od pradziadka, nagrodzonego Noblem genialnego chemika, który opracował pierwszy gaz bojowy, a następnie środek owadobójczy, później wykorzystany w komorach gazowych obozów zagłady... Jego upiorna spuścizna kładzie się cieniem na całej rodzinie, bowiem Bóg zsyła kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia... Klątwa latami zbiera swoje żniwo, doprowadzając do samobójstwa kolejnych członków rodu. Główne bohaterki: Lady – najstarsza, zdruzgotana nieudanym małżeństwem, Vee – zmagająca się z nawracającą chorobą nowotworową i żałobą po ukochanym mężu, oraz Delph – najmłodsza, nieprzystosowana do życia stara panna, należą do ostatniej generacji dotkniętej jej niszczycielskim działaniem...


Nie wiem dlaczego, ale fabuła wydaje się mi interesująca. Możliwe, że w przyszłości ją nabędę.


Data premiery: 13.04.2016
Autor: Jacek Bonecki
Tytuł: Podróżnik Fotograficzny
Ilość stron: 256
Wydawnictwo: Edipresse
Opis:Podróżnik fotograficzny to opowieść o wspaniałej fotograficznej przygodzie, która stała się sposobem na życie cenionego fotografa Jacka Boneckiego. Po sukcesie jego pierwszej książki Fotograf w podróży Jacek ponownie zabiera nas w podróż w głąb swojej pasji w tej wyjątkowej pozycji, będącej syntezą albumu i poradnika. Autor, fotograf mobilny, z absolutnie nowatorskim spojrzeniem na tę.
dziedzinę sztuki, zachęca nas do otworzenia się na piękno otaczającego świata. Nieważne kim jesteś! Nieważne ile kosztował Twój aparat! A może masz przy sobie tylko smartfona?! Może nigdy nie byłeś w egzotycznych plenerach?! Dzięki prostym poradom, które znalazły się w tej książce dziś i Ty możesz być artystą. Piękne fotografie, przenoszące w niecodzienną rzeczywistość, niebanalne opisy, bezcenne sugestie, duża dawka wartościowej, merytorycznej wiedzy i specyficzne dla autora poczucie humoru. To doskonały podręcznik zarówno dla tych, którzy chcą rozwijać swoje fotograficzne umiejętności i szukają inspiracji, jak i dla tych, którzy są entuzjastami doskonałej fotografii. 

Książka przemawia  do mnie. Jest o fotografii, czyli o dziedzinie sztuki, którą uwielbiam i uprawiam ją z pasją. Dodatkowo nigdy nie miałam książki napisanej przez fotografa. ;)


Data premiery: 13.04.2016
Autor: Suzanne Young
Tytuł: Remedium: Program część 0
Ilość stron: 390
Wydawnictwo:  Feeria Young
Opis: Czy można wcielać się w różne postaci, nie tracąc swojej własnej tożsamości? W świecie przed Programem…  Siedemnastoletnia Quinlan McKee ma niezwykły dar i od lat z powodzeniem go wykorzystuje – niesie pocieszenie rodzinom zmarłych nastolatków. Pomaga krewnym przetrwać żałobę, wchodząc na pewien czas w rolę tych, którzy niedawno odeszli. Nosi ubrania i fryzury zmarłych.
a obejrzawszy filmy i zdjęcia z ich udziałem, przejmuje ich zachowania. Czasem nawet zdarza jej się mylić swoją własną przeszłość z losami tych, których role odgrywa. Jest tylko jeden warunek: nie wolno jej się angażować emocjonalnie.  Choć doskonale wie, że jest to surowo zabronione, to od kiedy stała się Cataliną Barnes, między nią a chłopakiem zmarłej dziewczyny zaczyna rodzić się więź. A to dopiero początek trudności. Bo gdy Quinlan poznaje prawdę o śmierci Cataliny, komplikacji przybywa. Ponieważ ta śmierć mogła nastąpić w wyniku epidemii… 
 
Choć jest to część trylogii bądź serii książek po przeczytaniu części wydanych wcześniej naszła mnie ochota, aby się z nimi zapoznać. Interesujący pomysł na powieść, mam nadzieję, że gdy ją zdobędę to przypadnie mi do gustu.
 
Data premiery: 08.04.2016Autor: Mia Sheridan
Tytuł: Calder - Narodziny odwagi
Ilość stron: 376
Wydawnictwo:  Helion
Opis: Kiedy dziesięcioletni Calder po raz pierwszy zobaczył ośmioletnią Eden, nie przeczuwał, że ich losy na zawsze splecie niewidzialna nić. Ale z pewnością wiedział, że jego uczucia nie zyskają aprobaty społeczności, w której przyszło mu żyć. Jako syn członków apokaliptycznej sekty o surowych zasadach moralnych nie powinien nawet marzyć o dziewczynce, która... miała zostać żoną przywódcy tej sekty. Sęk w tym, że ani Calder, ani Eden nie mogą tak po prostu zrezygnować z marzeń. Odważny chłopak i zdeterminowana dziewczyna postanawiają walczyć o własną godność, o prawo do decydowania o swoim życiu, wreszcie o swoją miłość.Wyrusz z nimi w tę podróż, zobacz, jak próbują odnaleźć własne miejsce w świecie i nadać nowy sens życiu.Calder. Narodziny odwagi to opowieść o walce dobra ze złem, o strachu i męstwie oraz o ponadczasowej prawdzie, że światło miłości potrafi rozświetlić największe mroki... 
  
Data premiery: 27.04.2016Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Cześć, co słychać?
Ilość stron: 320
Wydawnictwo:  Filia
Opis: Nowa powieść bestsellerowej autorki! Dziś wiem i widzę już nieco więcej. Nauczyłam się patrzeć, ale umiem też przymykać oczy. Ze strachu, że popełnię błąd. Jestem taka jak inne, to wiem na pewno. Matki, żony i kochanki. Kobiety w połowie życia. Mądrzejsze niż 20 lat temu, ale za to z bagażem doświadczeń. Pełne głęboko skrywanych tajemnic, o któ.
e nikt nas nie podejrzewa. Czasem tęsknię za czymś, czego nie potrafię nazwać, uśmiecham się do ludzi, chociaż w sercu mam bałagan. Może coś tracę, zyskując spokój. Bardzo dbam, by nie padły słowa, których nie można wymazać. Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, jak niebezpieczne może być: „Cześć, co słychać”… 
 
Chociaż nie miłuję się w literaturze kobiecej to ten tytuł przyciągnął moją uwagę. Mam nadzieję, że zdobędę tą książkę i nie zawiedzie mnie ona treścią. 

Zapowiedzi książkowych na kwiecień byłoby tyle. Mam nadzieję, że podzielacie mój gust w kwestii książek. Jeśli znacie książki, które są godne polecenia i będą miały premierę w tym miesiącu to poinformujcie mnie. 

Shadowhunters - czy warto?

Shadowhunters - czy warto?

Clary Fray (Katherine McNamara) jest zwykłą nastolatką mieszkającą na Brooklynie. Pewnego dnia odkrywa, że pochodzi z rodu Nocnych Łowców, których przeznaczeniem jest walka z demonami. Kiedy jej matka zostaje uprowadzona, Clary wraz z Jace'em (Dominic Sherwood), Alekiem (Matthew Daddario), Isabelle (Emeraude Toubia) i Simonem (Alberto Rosende) wyrusza w niebezpieczną podróż, aby ją odnaleźć.  (opis z filmweb.pl)
 "Shadowhunters" to nowy serial powstały na motywach cyklu powieści autorstwa Cassandry Clare - "Dary Anioła". Nie jest to ekranizacja, przez co serial zbiera wiele negatywnych opinii od fanów serii. Jest on zbudowany na motywach książek, dlatego nie będzie wiernie ich oddawał, ale jedynie był z nimi powiązany, o czym zapomina wiele osób. A jak ja oceniam serial po obejrzeniu 12 odcinków?




"Shadowhunters" w głównej mierze skupia się na Clarissie oraz Jacie. Wiele rzeczy dzieje się nie tak jak w książce, przykładowo Clary nie kończy 16 a 18 lat. Faktycznie spotyka Jace'a w Pandemonium, jednak spotkanie przebiegało całkowicie inaczej, nie było istotnych dialogów, niektórych scen. Osobiście nie podoba mi się to, że Jace i Clary ciągle są blisko siebie i praktycznie cały czas spędzają razem, co w książce wyglądało trochę inaczej. Postaci z późniejszych części jak np. Camille oraz Maureen zostały wprowadzone na samym początku serialu. Czy mi to przeszkadza? Nie za bardzo. Wiedziałam, że serial będzie się różnił i jeśli nie porównuje go do książek podczas oglądania to naprawdę może wciągnąć.



Teraz parę słów o efektach specjalnych. Nie w każdej scenie wyglądają dobrze. Często widać, że przy niektórych scenach były manipulacje. Jednak nie przeszkadza mi to. Nie każdy film i serial może pochwalić się wyśmienitymi efektami specjalnymi, jednak "Shadowhunters" z tego co podejrzewam nie jest bardzo wysoko budżetowym serialem, więc osobiście wybaczam twórcom wszystkie wpadki. Demony wyglądają praktycznie tak, jak sobie je wyobrażałam. Pojawia się ich więcej niż w filmie, co mogę zaliczyć do plusów. Podoba mi się także, że w serialu możemy zapoznać się z wątkami z innych książek z uniwersum "Darów Anioła" np. "Kronik Bane'a" (o tym w drugim sezonie). Książki musimy czytać po kolei, natomiast serial łączy wszystko w całość zachowując najważniejsze elementy oraz główny wątek powieści. Jedyne co mnie razi to Instytut. Jest zbyt nowoczesny, jest tam zbyt wiele Nocnych Łowców. W książce był on przekazany Lightwoodom, aby ich ukarać za bycie członkami Kręgu. Jednak nie mogę zaprzeczyć, że serialowy Instytut ma coś w sobie. Pokazuje, że technologia jest użyteczna nawet przy tropieniu demonów. Początkowo zszokował mnie, jednak po kilku odcinkach stwierdziłam, że jednak ma on coś w sobie.



Nie mogę negatywnie wypowiedzieć się o aktorach. Widać, że nie każdy wyczuł się w swoją rolę (np. Dominicowi widać łzy oczach, kiedy w jakiejś scenie coś rani Jace'a, natomiast on ukrywał to pod obojętnością) jednak Katherine w roli Clary bardzo mi odpowiada. Wygląda praktycznie tak jak w książce. Młodzi Lightwoodowie także zostali dopasowani. Dodatkowe postacie które się pojawiają wzbudziły we mnie podziw swoim wyglądem (Meliorn wyglądał tak samo jak go sobie wyobrażałam). Podoba mi się także to, że rozwinięto wątek związany z Raphaelem - przywódcą Brooklyńskiego gangu wampirów.  Nie podoba mi się jednak dobór Magnusa, Jace'a oraz Valentina. Wolałabym jednak aktorów z filmu, chociaż już przyzwyczaiłam się do nowej obsady.

 

Podsumowując. Polecam obejrzenie serialu każdemu fanowi serii. Wciąga, kręci się wokół głównego wątku, jest dużo zmienionych rzeczy, ale należy pamiętać, że "Shadowhunters" to serial na motywach powieści a nie ich ekranizacja. Każdy odcinek oglądało mi się przyjemnie i jestem pewna, że będę oglądać go do końca. Aktorzy są mocnym punktem tego serialu. Większość z nich pokazuje cechy obecne w danym bohaterze, a przez elastyczność czasu może rozwijać swoją postać z odcinka na odcinek, co oczywiście daje się zauważyć. Serial przypadł mi do gustu i mam nadzieję, że mój wpis zachęci choć kilka osób do obejrzenia chociaż pierwszego odcinka. Odpowiadając na moje pytanie - tak, warto obejrzeć ten serial.

Moja ocena: 7/10

Zmiany i reaktywacja

Hej! :)

Po prawie dwóch latach nieobecności na blogu odnawiam działalność. Nieobecność była spowodowana sprawami prywatnymi. Nie będę się w nie zagłębić. Zdecydowałam, że wznowię bloga, będę dodawać recenzje książek, filmów oraz prawdopodobnie seriali. Zmieniłam także oprawę graficzną, przeczyscilam posty, zmieniłam system oceniania oraz recejzowania książek. Postaram się, aby co tydzień pojawiała się co najmniej jedną recenzja,jednak nie mogę tego obiecać.

Obecny szablon bloga pobrałam za darmo, nagłówek zrobiłam z darmowego stocka dostępnego na deviantart. Mam nadzieję, że zmiany na blogu spodobają wam się. Zachęcam was do komentowania postów, pozostawienia swoich linków (na pewno odwiedzę bloga) oraz do odwiedzania mojego bloga.

Już niedługo na blogu pojawi się notatka dotycząca serialu. Zapraszam ;)

Misja Ambasadora - Trudi Canavan

Misja Ambasadora - Trudi Canavan



 Tytuł: Misja Ambasadora
Autor:  Trudi Canavan
Seria: Trylogia Zdrajcy
Tom: 1
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 575
Opis wydawnictwa:Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanawia dołączyć do grupy Ambasadorów Gildii, wybierających się do Sachaki. Kiedy nadchodzi wiadomość, że zaginął, Sonea chce koniecznie ruszyć na poszukiwania, ale nie może opuścić miasta, nie łamiąc prawa zabraniającego czarnym magom opuszczania Imardinu.
Kiedy pojawia się u niej Cery, prosząc o pomoc, ponieważ większość jego rodziny została zamordowana, Sonea dowiaduje się, że w półświatku od lat toczy się śmiertelna wojna między Złodziejami. Podejrzane przypadki śmierci sprawiają, że Gildia zaczyna się martwić, czy przypadkiem nie ma do czynienia z dzikimi magami.

Misja Ambasadora to pozycja, która długo gościła na mojej półce. Ze względu na wiele rzeczy, które do tej pory rozegrały się w moim życiu mogłam sięgnąć po nią dopiero po kilku latach. Stwierdzę jednak, że było to dobre posunięcie. 

"Misja Ambasadora" to opowieść o dalszych losach Soney, a dokładniej Czarnego Maga Soney.  Skupia się ona na wydarzeniach,  które odegrały się 20 lat po najeździe Ichanich na Kyralie. Skupia się ona głównie na losach Lorkina - syna Soney i Akkarina - Dannyla, nowego Ambasadora Gildii w Sachace, oraz na Sonei, Cery'm oraz Reginie.

Jak można było się spodziewać, w książce znajdziemy odniesienia do tego, co działo się w "Trylogii Czarnego Maga". Odbywa się to jednak stopniowo, w miarę czytania wątki rozpoczęte w poprzedniej trylogii zostają rozwinięte. Ambasador Dannyl stara się uzupełnić braki w historii magii na potrzeby książki, która zaczęła powstawać po najeździe Sachakan. Sonea dalej leczy w Lecznicy, Region zmienił się o 180 stopni. Książka nabiera tempa w chwili, gdy Lorkin zostaje "porwany" przez Tyvarę do tajnej kryjówki Zdrajców. 

Aby nie zdradzać zbyt wiele fabuły skupię się na podsumowaniu wydarzeń oraz bohaterów. W pierwszej części Trylogii Zdrajcy większość akcji powieści toczy się w kraju sąsiadującym do Elyne - Sachace. Zagłębiamy się w historię kraju, poznajemy obyczaje ashakich, zapoznajemy się częściowo z plemieniem Duna oraz poznajemy Zdrajców - frakcje sachakańskich czarnych magów, który mieszkają w Azylu. Akcja książki nie zwalnia tempa ani na moment, ciągle coś się dzieje. Gdy nie czytamy o wydarzeniach w Sachace możemy zapoznawać się z polowaniem na dzikiego maga w Kyralii. Bohaterów także oceniam na wielki plus. Postacie zostały rozwinięte i pomimo tego, że akcja toczy się około tysiąc lat temu, to ludzie zachowują cechy, które powszechnie spotykane są w naszym środowisku.  Wprowadzone zostały także nowe osoby, między innymi Tyvara - jedna ze Zdrajczyń. Trudi świetnie poradziła sobie także z wprowadzaniem nowych rodzajów magii oraz magicznych przedmiotów. 

"Misja Ambasadora" to bardzo ciekawa książka, mało w niej romansu, czego można było się spodziewać po poprzedniej lekturze Trylogii Czarnego Maga. Nie polecam jednak jej czytać bez zapoznania się z główną trylogią, ponieważ łatwo byłoby się pogubić. Trudi Caravan po raz kolejny zachwyciła mnie swoimi pisarskimi umiejętnościami. Wykreowała nowy świat w nowej trylogii, która nawiązuje do trylogii bazowej. Bohaterowie z upływem czasu dojrzewają oraz zmieniają się jak współcześni ludzie. Akcja jest ciągła, nie zmienia tempa, co skutecznie zachęca do czytania. Momentami ciężko było mi odłożyć powieść na półkę. Ogólnie oceniając to książka spodobała mi się. Będę polecać jej lekturę innym.

Moja ocena: 10/10

Recenzję znajdziesz na:
Czerwień Rubinu - Kerstin Gier

Czerwień Rubinu - Kerstin Gier

Tytuł: Czerwień Rubinu
Autor:  Kerstin Gier
Seria: Trylogia Czasu
Tom: 1
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 341
Opis wydawnictwa: Gwendolyn ma szesnaście lat, dwoje rodzeństwa, oddaną przyjaciółkę w klasie i lekko dziwaczną rodzinę. Z dnia na dzień dowiaduje się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Drugim podróżnikiem jest niejaki Gideon - bezczelny i arogancki młodzian, który tajną misję najchętniej zachowałby wyłącznie dla siebie. Ale bez Gwendolyn nie uda mu się misji wypełnić...





Gwendolyn Shepherd to pozornie normalna nastolatka. Uczęszcza do szkoły, spotyka się z kolegami, często widuje się ze swoją przyjaciółką Leslie. Nic nie wyróżnia jej z grona rówieśników. Jednak sielanka trwała do momentu jej pierwszego przeskoku w czasie. Wtedy to Gwen zorientowała się, że to ona, a niej jej kuzynka Charlotta odziedziczyła ten niesamowity dar. A było to praktycznie niemożliwe, gdyż dzień urodzenia Rubinu, ostatniego podróżnika w czasie, został wyliczony przez samego Isaaca Newtona, i to w ten oto dzień urodziła się Charlotta. Od momentu, kiedy Gewndolyn po raz pierwszy przeniosła się do przeszłości całe jej życie stanęło na głowie.

Mimo tego, że Gwendolyn jak każdy uczęszcza do szkoły odkrycie, że jest ona podróżniczką w czasie praktycznie nie zmienia planu jej dnia. Do południa uczęszcza na zajęcia, po lekcjach limuzyna odwozi ją do rezydencji Strażników, gdzie dziewczyna poddaje się obowiązkowej elapsji, aby uniknąć niekontrolowanego przeskoku w czasie. To tam poznaje Gideona – chłopaka w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Jednak on nie stara się jej pomóc w nowej sytuacji. Można powiedzieć, że momentami uprzykrza jej życie. Jak w nowej sytuacji da sobie radę Gwenny?

Motyw podróży w czasie zaczyna pojawiać się coraz częściej w powieściach fantasy dla nastolatków. Ileż można czytać o wampirach lub wilkołakach, na które moda panuje od wydania bestsellerowego „Zmierzchu”? Motyw genu podróżnika został ciekawie przedstawiony w pierwszej części trylogii. W „Czerwieni Rubinu” odkrywamy podstawowe informacje na temat Strażników i samego motywu podróży w czasie. Przyznam szczerze, że najbardziej podobały mi się opisy niekontrolowanych przeskoków i akcji, kiedy to Gwendolyn była wysyłana w przeszłość razem z Gideonem.

Skoro jestem przy postaciach to może kilka słów właśnie o nich. Od początku polubiłam Madame Rossini – kostiumolog, która jak nikt inny zna się na trendach z kilkunastu poprzednich epok. Tworzy cudowne kreacje, które zaprojektowane w rzeczywistości zapierałyby dech w piersiach. Jest także Charlotta, która początkowo miała być Rubinem. Całe dotychczasowe życie poświęciła na naukę historii, języków obcych, szermierki i umiejętności, które mogłyby się przydać w trakcie misji. Z mojego punktu widzenia jest ona bardzo zadufaną w sobie osobą, momentami mam wrażenie, że nie może pogodzić się z faktem, że to Gwendolyn została podróżniczką. 

Nie mogę zapomnieć także o dwóch głównych postaciach, którymi są Gideon oraz Gwendolyn. Gideon jest bardzo przystojnym chłopcem z włosami do ramion. Jest niezwykle dobrze wychowany jak na swój wiek, choć momentami potrafi stać się chamski. Gwendolyn natomiast jest dziewczęca. Uwielbia bawić się ze swoją przyjaciółką, spędzać czas ze znajomymi. Lubi także rozmawiać ze swoimi niewidzialnymi przyjaciółmi, takimi jak duchy bądź gargulce. Nowa sytuacja sprawia, że dziewczyna musi szybko dorosnąć.

Książka wciąga od pierwszej strony i z tym nie można się nie zgodzić. Akcja rozwija się w przyjemnym tempie, nic nie dzieje się za szybko, wszystko jest dokładnie obmyślane i później prezentowane czytelnikowi. Za to należy się plus. Co ma przekazać powieść? Nie jestem pewna. Może nic? A może jej znaczenie jest ukryte i jeszcze tego nie odkryłam? Czas pokaże. Dodam, że oprawa graficzna przyciąga oko. Okładka jest dobrze przemyślana i zapada w pamięci. 

Książkę poleciłabym dosłownie każdemu. Czyta się ją niezwykle przyjemnie. Oraz szybko. Jeśli ktoś lubi łamigłówki to jak najbardziej powinien sięgnąć po tą trylogię. Jest w niej pełno zagadek, które wydają się nie mieć rozwiązania. Powieść jak najbardziej mi się podoba. Nic dodać nic ująć.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość zapoznania się z niezwykłymi przygodami Gwendolyn dziękuję wydawnictwu Egmont!
 

Recenzja opublikowana na
Copyright © 2014 Chwila dla książki , Blogger