Magiczna Gondola - Eva Völler

Tytuł: Magiczna Gondola
Autor: Eva Völler
Seria: Poza Czasem (seria wydawnicza)
Tom: -
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 368
Opis wydawnictwa: Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami.





Nie lubię czytać książek o podróżach w czasie. Przeczytałam kilka takich i nie wspominam ich dobrze. Nie lubię także książek niemieckich autorów. Jednakże uwielbiam literaturę fantastyczną. Początkowo sceptycznie podchodziłam do „Magicznej Gondoli”. Zanim ją przeczytałam przejrzałam na kilku stronach jakie średnio dostaje oceny. Sama myślałam, że czytanie jej będzie katorgą. Jednak myliłam się i to bardzo.

Anna wraz z rodzicami spędza nudne wakacje w pięknej Wenecji. Uważa, że nie może być nic nudniejszego, niż słuchanie wykładów jej ojca na temat historii. Wolała siedzieć z iPodem podłączonym do WiFi i pisać z Vanessą – przyjaciółką z Niemiec, skąd sama pochodzi. Wszystko zmienia się, gdy poznają Matthiasa Tasselhoffa i jego rodziców. Cała przygoda rozpoczyna się od dnia procesji przy Canal Grande. Tam, główna bohaterka niespodziewanie wpada do kanału, z którego wyciąga ją Sebastiano – student pobliskiej uczelni. Wsadza ją do czerwonej gondoli, co zmienia jej życie o 180 stopni.


(...) To szczególne lustro.


Do książki podeszłam dość sceptycznie. Nie wiedziałam, czy mi się spodoba. Czy będzie w moim guście. Przez pierwszą połowę byłam znudzona, ponieważ praktycznie nic się nie działo. Wydarzenia rozpoczęły Dię dopiero wtedy, gdy Sebastiano zaprowadził Annę do swojej przyjaciółki Marietty. Później oddał ją do klasztoru. Dopiero po tych wydarzeniach rozpoczęła się właściwa akcja. Anna zaczęła poznawać prawdę na temat blokady i swojej misji w XV-wiecznej Wenecji. Odkryła, jaka jest jej rola i co musi zrobić, aby wrócić do swoich czasów.

Swoją uwagę poświęciłam głównie Sebastiano i Annie. Od samego początku do przewidzenia był fakt, że będą parą. Poruszyła mnie troska Anny o chłopaka, gdy ten był ranny.  Nie mogę zapomnieć także o Bartolomeo, którego polubiłam od samego początku. Mariettę także bardzo lubię. Jednak jest i postać, za którą nie przepadam. I nie jest to wymagająca Matylda. Jest to Klaryssa, która doszczętnie zraziła mnie do siebie wszystkimi wypowiedzianymi kłamstwami. Zamiast powiedzieć od razu prawdę okłamywała Annę, która prawdy dowiedziała się dopiero od Sebastiano.

Motyw przewodni, czyli podróż w czasie, został bardzo dobrze wykorzystany. Podoba mi się wspomnienie blokady, przez co osoby, które po dostaniu się do XV-wiecznej Wenecji pamięta swoje czasy nie może słyszeć informacji z późniejszych niż jej czasów. Kiedy Anna (XXIw.) chce opowiedzieć o swoim życiu Klaryssie (XVIIIw.) następuje blokada. Nie jest w stanie powiedzieć niczego o swoim życiu. Przyznam, że to mnie zainteresowało. Sama starałam się dojść jak to wszystko działa, jak jest w przyszłości, szczególnie w czasach Anny. Jednak autorka wszystko zgrabnie tłumaczyła.

Bardzo spodobała mi się prowadzona przez autorkę narracja pierwszoosobowa.  Prowadzona jest z perspektywy Anny, jednak dowiadujemy się wszystkiego ze szczegółami, a nieokrojoną wersję wydarzeń jak w innych książkach tego typu. Irytowały mnie niektóre potoczne wyrażenia, jednak cała książka pisana jest stylem odpowiednim dla młodzieży. Okładka jak zawsze jest genialna. Tytuł sam nawiązuje do Wenecji, jednak dziewczyna z maską to podkreśla. Nie ukrywam, że mogłaby tu być maska kota, jak w powieści, jednak psułaby efekt końcowy.

„Magiczna gondola” to romans poza czasem. Czyta się ją jednym tchem. Ogromna wiedza autorki na temat Wenecji sprawiła, że czułam się, jakbym podróżowała razem z Anną. Świetny styl pisarski autorki sprawia, że książka jest idealna dla każdego, nawet dla dorosłych. Każdy, kto lubi sięgać po różnorodne lektury powinien przeczytać „Magiczną Gondolę”.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość zapoznania się z XV-sto wieczną Wenecją dziękuję wydawnictwu Egmont.


Recenzja opublikowana na:

Share this:

CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Byłam w Wenecji jakiś czas temu i zakochałam się w tym mieście. Na pewno sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już nie długo zagości na mojej półce. Przyznam, że po takiej recenzji już nie mogę się doczekac:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę :) Też mam ochotę na lekturę tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama chciałabym w najbliższym czasie sięgnąć po tę pozycję, mam nadzieję, że mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna okładka.. niby nie powinno się oceniać książki po okładce, ale ja się w niej zakochałam i właśnie dlatego ją przeczytam ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA sama wybieram książki po okładkach i nie uważam, że to zły nawyk :D

      Usuń
  6. Czytałam i byłam nią zachwycona! Lepszej książki dla młodzieży nigdzie nie znajdziecie! ^^
    ps Dodałam do obserwowanych. Jak tylko masz ochotę, wpadnij do mnie: http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam! Jestem ciekawa czy autorka skusi się na kontynuację ;)

    OdpowiedzUsuń