Popularne posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trudi Canavan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trudi Canavan. Pokaż wszystkie posty
Królowa Zdrajców - Trudi Canavan

Królowa Zdrajców - Trudi Canavan

Tytuł: Królowa Zdrajców
Autor:  Trudi Canavan
Seria: Trylogia Zdrajcy
Tom: 3
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 608
Opis wydawnictwa: Wydarzenia w Sachace zmierzają do punktu kulminacyjnego, gdy Lorkin powraca po kilku miesiącach spędzonych wśród buntowników. Królowa Zdrajców powierza mu doniosłe zadanie wynegocjowania przymierza między jego ludem a Zdrajcami. Lorkin musi zostać budzącym postrach czarnym magiem, aby móc okiełznać potęgę całkowicie nowego rodzaju mocy wykorzystywanej do tworzenia klejnotów. Wiedza ta może przynieść zmiany w Gildii Magów lub sprawić, że Lorkin na zawsze pozostanie wygnańcem. Królowa Zdrajców to triumfalne zwieńczenie „Trylogii Zdrajcy” zapoczątkowanej przez Misję Ambasadora i rozwiniętej w tomie pod tytułem Łotr. 

"Królowa Zdrajców" to ostatnia książka, w której zapoznajemy się z przygodami magów z Kyraliańskiej Gildii Magów. Autorka zawarła w książce elementy romansu, szybką akcję i nieoczekiwane zwroty akcji. To wszystko sprawiło, że książka jest dla mnie naprawdę czymś interesującym.

Jak w poprzedniej części autorka rozwinęła kilka wątków. Lorkin - główny bohater całe trylogii Zdrajcy - w "Królowej Zdrajców" dołącza się do Zdrajców - organizacji sachakańskich czarnych magów, którzy chcą zdominować rządy Ashakich - także czarnych magów, którzy zezwalają na niewolnictwo, co nie podoba się Zdrajcom. Młody mag pragnie wrócić do domu, aby przekazać Gildii nowy rodzaj magii, mianowicie tworzenie kamieni z magicznymi właściwościami. Pragnie też, aby Gildia i Zdrajcy zawarli porozumienie, które pomoże obu krainom w kształceniu magów oraz w poznawaniu rodzajów magii nieznanych dla jednej, bądź drugiej strony. Kolejnym wątkiem, który mogę wymienić to przygody Lily - młodej magiczki, która nauczyła się Czarnej Magii - oraz Anyj - córki jednego z najbardziej wpływowych Złodziei w Imardinie - Cery'ego. Obie dziewczyny zaangażowały się w poszukiwania dzikiego maga Skellina, który tytułuje się królem półświatka Imardinu. Canavan w swojej powieści wzbogaciła także historię Ambasadora Dannyla. W trakcie czytania zapoznajemy się z historią plemiona Duna. Czytamy także o uczuciach Dannyla względem jednego z magów Sahaki i o ich związku emocjonalnym, który z dnia na dzień się umacnia. Ostatni rozwinięty wątek to Sonea. Zapoznajemy się z jej, co prawda skrywanymi głęboko w niej samej uczuciami, jednak zakończenie było bardzo proste do przewidzenia. Sonea wraz z Mistrzem Reginem udała się do Sachaki, aby zawrzeć przymierze z wcześniej wspomnianymi Zdrajcami.

"Królowa Zdrajców" to bardzo zaskakująca książka. Wiele zwrotów akcji i wiele nieprzewidzianych sytuacji wzbudziło we mnie mieszane uczucia. W niektórych momentach uśmiechałam się do książki, jednak końcówka, która jak wspomniałam wcześniej była do przewidzenia, sprawiła, że z jednej strony cieszyłam się szczęściem Sonei, jednak z drugiej strony wiele wzmianek o Akkarinie (który swoją drogą jest jednym z moich ulubionych bohaterów literackich) sprawiło, że miałam ochotę płakać. Muszę szczerze przyznać, że Trudi Canavan swoimi utworami potrafi w jednym momencie sprawić, że jestem uśmiechnięta w w kolejnym chce mi się płakać. Styl jej pisania przemawia do mnie i piszę to na podstawie przeczytania 6 książek jej autorstwa.

"Królową Zdrajców" oceniam bardzo dobrze. Książka czyta się szybko i przyjemnie, treść jest przejrzysta, nowe wątki są jasno wyjaśniane z rozdziału na rozdział. Fabuła nie jest ciężka, dobre czytatło na sen, jednak powieść wciąga. Moim zdaniem cały zarys obu trylogii i to, że książki tak wciągają jest największym plusem. Pewna jestem, że przeczytam całą serię jeszcze raz. Jest mi jednak smutno z powodu, że jest to koniec cyklu o Kyralii. Z chęcią poznałabym dalsze losy bohaterów (szczególnie Sonei) a z radości bym skakała, gdyby Trudi zdecydowała się napisać alternatywne zakończenie "Wielkiego Mistrza" i zbudowała zarys historii "Trylogii Zdrajcy", gdyby żył mój ukochany Akkarin. Serdecznie zachęcam was jednak do zapoznania się z całą serią.

Moja ocena: 10/10

Recenzja na:
NaKanapie
Lubimy Czytać
Webook
Łotr - Trudi Canavan

Łotr - Trudi Canavan


Tytuł: Łotr
Autor:  Trudi Canavan
Seria: Trylogia Zdrajcy
Tom:2
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 568
Opis wydawnictwa: Żyjąc wśród sachakańskich buntowników, Lorkin stara się dowiedzieć o nich i ich wyjątkowej magii jak najwięcej. Zdrajcy nie są jednak chętni, by podzielić się nią w zamian za wiedzę uzdrowicielską, którą tak desperacko pragną poznać. Choć Lorkin przypuszcza, że obawiają się ujawnić przed światem swoje istnienie, pojawiają się pewne przesłanki, że ich plany są bardziej ambitne. Sonea szuka dzikiego maga, mając świadomość, że Cery nie może w nieskończoność uciekać przed zamachami na swoje życie mag jednak ma znacznie większy wpływ na półświatek, niż się obawiała. Jego jedynym słabym punktem jest więziona w Strażnicy matka. W Sachace Dannyl utracił poważanie wśród elity, po tym jak pozwolił Lorkinowi dołączyć do Zdrajców. Uwaga ashakich natomiast skupia się na nowym Ambasadorze Elyne, którego Dannyl zna aż za dobrze. Tymczasem na Uniwersytecie dwie nowicjuszki przypominają magom Gildii, że czasami największy wróg kryje się wśród nich samych. 
 
"Łotr" to książka, której czytanie zaniechałam na kilka dni. Skupia się ona w głównej mierze na losach Lorkina w Azylu (miasto Zdrajców). Nasz bohater wzbudził skrajne emocje w Zdrajcach. Jedni chcą go zabić, natomiast drudzy lubią go i nie chcą, aby stała mu się krzywda. Kolejny ważny wątek to poszukiwanie Skellina - nowego Złodzieja z kraju Igra, który zna magię i przejął władzę w półświadku. Następnym ważnym elementem książki jest proces Lili i Naki - nowicjuszek, które wbrew przepisom Gildii nauczyły się czarnej magii.

Bardzo spodobało mi się, że autorka w "Łotrze" rozwinęła historię ludów sahakańskich. Dzięki Lorkinowi i jego pobycie w Azylu poznajemy Zdrajców. Bohater dzięki swojej postawie zyskuje przychylność Królowej i za uratowanie życia pewnego młodego mieszkańca miasta dostaje możliwość nauczenia się nowego rodzaju magii. Dannyl natomiast wraz z Ashakim Ahatim oraz Tayendem udaje się w podróż do plemion Duna, gdzie zapoznaje się z przekazami dotyczącymi tworzenia magicznych klejnotów. Dzięki jego badaniom poznajemy także najbardziej zbliżoną do prawdy historię kyraliańskiej Gildii Magów. Moimi ulubionymi wątkami są jednak te związane z Soneą. Darzę ją wielką sympatią. Cenię w niej jej empatię, którą darzy każdego. Podziwiam jej zachowanie względem Naki i postawę względem Dorriena oraz jego żony.

Bohaterowie "Łotra" zmieniają się na przestrzeni każdego rozdziału. Doskonałym przykładem jej Lilia, która początkowo udawała przeciętną dziewczynę, jednak uzależnienie od nilu (narkotyk, który się pali, ma podobne działanie jak marihuana) zmienia ją diametralnie. Lorkin także dorósł w trakcie pobytu w Azylu. Bohaterowie bazowej trylogii mają bardziej rozwinięte charaktery, widać, że dwadzieścia lat ich bardzo zmieniło.

Jedyne, co nie podoba mi się, to fakt, jak w ciągu dwudziestu lat zmienił się Imardin. Jednak jest to także plusem. Autorka pokazuje, że świat ciągle się zmienia a ludzie nie żyją przez całe życie jednym, niezmiennym torem. Ludzie wpływają na otoczenie, a ono zmienia się pod ich wpływami tak samo, jak dzieje się to w naszym świecie. No i oczywiście podoba mi się oswajanie czytelników z homoseksualizmem, co czyni autorka od czasów "Nowicjuszki". Tematy te nie są nachalne, jednak oswajają czytelnika z myślą, że każdy się różni.

Książkę jak najbardziej polecam. Przyjemnie się czyta, jest naprawdę wciągająca. Autorka ma przyjemny styl i książka przypadnie do gustu osobom w różnym wieku.

Moja ocena: 10/10

Recenzja opublikowana na:
NaKanapie
Lubimy Czytać
WeBook

Książka przeczytana w ramach wyzwania "Czytamy Fantastykę".
Misja Ambasadora - Trudi Canavan

Misja Ambasadora - Trudi Canavan



 Tytuł: Misja Ambasadora
Autor:  Trudi Canavan
Seria: Trylogia Zdrajcy
Tom: 1
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 575
Opis wydawnictwa:Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanawia dołączyć do grupy Ambasadorów Gildii, wybierających się do Sachaki. Kiedy nadchodzi wiadomość, że zaginął, Sonea chce koniecznie ruszyć na poszukiwania, ale nie może opuścić miasta, nie łamiąc prawa zabraniającego czarnym magom opuszczania Imardinu.
Kiedy pojawia się u niej Cery, prosząc o pomoc, ponieważ większość jego rodziny została zamordowana, Sonea dowiaduje się, że w półświatku od lat toczy się śmiertelna wojna między Złodziejami. Podejrzane przypadki śmierci sprawiają, że Gildia zaczyna się martwić, czy przypadkiem nie ma do czynienia z dzikimi magami.

Misja Ambasadora to pozycja, która długo gościła na mojej półce. Ze względu na wiele rzeczy, które do tej pory rozegrały się w moim życiu mogłam sięgnąć po nią dopiero po kilku latach. Stwierdzę jednak, że było to dobre posunięcie. 

"Misja Ambasadora" to opowieść o dalszych losach Soney, a dokładniej Czarnego Maga Soney.  Skupia się ona na wydarzeniach,  które odegrały się 20 lat po najeździe Ichanich na Kyralie. Skupia się ona głównie na losach Lorkina - syna Soney i Akkarina - Dannyla, nowego Ambasadora Gildii w Sachace, oraz na Sonei, Cery'm oraz Reginie.

Jak można było się spodziewać, w książce znajdziemy odniesienia do tego, co działo się w "Trylogii Czarnego Maga". Odbywa się to jednak stopniowo, w miarę czytania wątki rozpoczęte w poprzedniej trylogii zostają rozwinięte. Ambasador Dannyl stara się uzupełnić braki w historii magii na potrzeby książki, która zaczęła powstawać po najeździe Sachakan. Sonea dalej leczy w Lecznicy, Region zmienił się o 180 stopni. Książka nabiera tempa w chwili, gdy Lorkin zostaje "porwany" przez Tyvarę do tajnej kryjówki Zdrajców. 

Aby nie zdradzać zbyt wiele fabuły skupię się na podsumowaniu wydarzeń oraz bohaterów. W pierwszej części Trylogii Zdrajcy większość akcji powieści toczy się w kraju sąsiadującym do Elyne - Sachace. Zagłębiamy się w historię kraju, poznajemy obyczaje ashakich, zapoznajemy się częściowo z plemieniem Duna oraz poznajemy Zdrajców - frakcje sachakańskich czarnych magów, który mieszkają w Azylu. Akcja książki nie zwalnia tempa ani na moment, ciągle coś się dzieje. Gdy nie czytamy o wydarzeniach w Sachace możemy zapoznawać się z polowaniem na dzikiego maga w Kyralii. Bohaterów także oceniam na wielki plus. Postacie zostały rozwinięte i pomimo tego, że akcja toczy się około tysiąc lat temu, to ludzie zachowują cechy, które powszechnie spotykane są w naszym środowisku.  Wprowadzone zostały także nowe osoby, między innymi Tyvara - jedna ze Zdrajczyń. Trudi świetnie poradziła sobie także z wprowadzaniem nowych rodzajów magii oraz magicznych przedmiotów. 

"Misja Ambasadora" to bardzo ciekawa książka, mało w niej romansu, czego można było się spodziewać po poprzedniej lekturze Trylogii Czarnego Maga. Nie polecam jednak jej czytać bez zapoznania się z główną trylogią, ponieważ łatwo byłoby się pogubić. Trudi Caravan po raz kolejny zachwyciła mnie swoimi pisarskimi umiejętnościami. Wykreowała nowy świat w nowej trylogii, która nawiązuje do trylogii bazowej. Bohaterowie z upływem czasu dojrzewają oraz zmieniają się jak współcześni ludzie. Akcja jest ciągła, nie zmienia tempa, co skutecznie zachęca do czytania. Momentami ciężko było mi odłożyć powieść na półkę. Ogólnie oceniając to książka spodobała mi się. Będę polecać jej lekturę innym.

Moja ocena: 10/10

Recenzję znajdziesz na:
Stosik książek #4 - stosik urodzinowy

Stosik książek #4 - stosik urodzinowy

Dziś 14 urodziny. Oczywiście prezenty w postaci książek. Z tego co się dowiedziałam zostały one zakupione wcześniej. Ale dopiero na urodziny dostałam. Plus oczywiście kasa na książki wybrane dowolnie. Wybór był prosty. W tym lub następnym tygodniu kurier przyniesie mi pakiet Igrzyska Śmierci.

Mój stosik na kwiecień i chyba maj prezentuje się następująco.
Zacznę od góry.
1. Nocna Zmiana - Stephen King (King to King i chcę to przeczytać)
2. Blask Księżyca - Rachel Hawthorne
3. Pełnia Książęca - j.w. (o książkach nie słyszałam, ale przeczytam)
4. Inne Anioły - Lili St. Crow (dostałam od brata, bo tam leżały do dziś książki i jemu się podoba)
5. Dracula: Nieumarły - Dacre Stoker i Ian Holt (to samo co wyżej)
6. Misja Ambasadora - Trudi Canavan (książka zapożyczona od brata ciotecznego)
7. Łotr - Trudi Canavan (książka także pożyczona od brata)
Stosik książek #3

Stosik książek #3

Dziś po tygodniu przyszła do mnie paczka z księgarni internetowej inbook.pl. Odebrała ją mama (poza tym konto jest na nią :D ). Tu chciałam podziękować mamuśce, że nie rozpakowała przesyłki. Poniżej znajdują się zdjęcia, które przedstawiają, jak wygląda przesyłka z tej właśnie strony.




Nie wszystko to moje książki. W paczce można znaleźć:

  1. Jak poślubić wampira milionera, Wampiry w wielkim mieście, Wampiry wolą szatynki, Wampir z sądziedztwa, Ja cię kocham, a ty śpisz, wampirze - Autorstwa Kerrelyn Sparks (ogólnie większość serii Love At Stake).
  2. Dziedzictwo tom 2 - Christopher Paolini, Łotr - Trudi Canavan.
Te drugie są dla mojego brata ciotecznego.
Dobra, a teraz mój kolejny stosik, choć nie skończyłam stosiku pierwszego przez szkołę. Dziś może skończę jakąś książkę i biorę się za Romea i Julię.

Mój stosik:
  1. Sen - Lisa McMann
  2. Jak poślubić wampira milionera - Kerrelyn Sparks
  3. Wampiry w wielkim  mieście -  Kerrelyn Sparks
  4. Wampiry wolą szatynki - Kerrelyn Sparks
  5. Wampir z sąsiedztwa - Kerrelyn Sparks
  6. Ja cię kocham, a ty śpisz, wampirze - Kerrelyn Sparks
  7. Świat Nocy - Księga 1 - L.J. Smith
Pozycja 1 i 8 zakupione w Media Markt na wyprzedaży. pozycje 2-7 w księgarni internetowej inbook.pl


Wielki Mistrz - Trudi Canavan


Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Nowicjuszka
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 718

Sonea wiele nauczyła się w Gildii Magów. W ciągu ostatniego roku Regin dał jej spokój, a pozostali nowicjusze zaczęli traktować ją z niechętnym szacunkiem. Dziewczyna nie może jednak zapomnieć tego, co widziała w podziemnej komnacie Wielkiego Mistrza Akkarina, ani też ostrzeżenia, że odwieczny wróg Kyralii obserwuje czujnie Gildię.
W miarę jak Akkarin ujawnia coraz więcej swojej wiedzy, Sonea przestaje być pewna, komu ufać ani czego bać się najbardziej. Czy prawda może być aż tak przerażająca, jak przedstawia ją Wielki Mistrz? A może jest to podstęp, mający skłonić ją do uczestnictwa w jego mrocznych praktykach?



 Ostatnia część trylogii Czarnego Maga różni się od pozostałych. Jest pisana z punktu widzenia Sonei, Rothena, Cery'ego i Dannyla. Najciekawsze momenty zaczynają się od wyprawy Akkarina i Sonei do slumsów, aby zabić Inachi. Wtedy wydarzyło się coś, co "wyszło" dopiero w drugiej części książki. Oczywiście, Trudi nie mogła zakończyć tak po prostu tej książki. Musiała dodać zwrot akcji. Gdy Akkarin i Sonea wracają do domu Wielkiego Mistrza, Gildia dowiaduje się, że uprawiają czarną magię. Co gorsza, Sonea zabiła używając jej kilka minut wcześniej. Para zostaje rozdzielona do czasu procesu. Gdy zapada wyrok Akkarin zostaje zesłany na wygnanie a Soneę ułaskawiają. Ona nie zgadza się na te warunki i chcę, aby wygnano ją wraz z Wielkim Mistrzem. Podczas rytuału wypędzenia tylko Dannyl i Rothen nie mówią, że ją wypędzają. Wzruszający moment dla mnie.
Wszystko błoby okej, gdyby Gildia nie wypędzała ich tak publicznie. W każdym miejscu, w którym się znajdowali ogłaszali to. Tak dali tylko informacje o Gildii Ichanim.
Sonea i Akkarin nie mieli łatwego życia w Sachace. Dakova i jego towarzysze na niego polowali, więc musiał ukrywać Soneę i siebie. Był wkurzony na dziewczynę, że ta poszła z nim na wygnanie. Jego zdanie zmienia się, gdy kolejną noc spędzili na terenie obcego kraju. Tu przytoczę wam pewien fragment (pierwszy z love story Akkarina i Sonei)
  
"Zrobiła krok w jego kierunku. I następny. Przyglądał się jej badawczo, marszcząc brwi. Usiłowała zmusić go do spojrzenia poza jej oczy, wyczucia jej własnych myśli, zrozumie, że ona poznała jego pragnienia. Otworzył szeroko oczy ze zdumienia, gdy podeszła bardzo blisko. Poczuła, że jego ramiona obejmują jej plecy i zaciskają się, gdy stanęła na palcach, żeby go pocałować.
    Zesztywniał. Przytulając się do niego, czuła, że jego serce bije jak szalone. Zamknął oczy i odepchnął ją od siebie.
 - Przestań... Przestań - szepnął. Otworzył oczy i wbił w nią wzork.
    Jego ciało przeczyło jednak słowom: trzymał ją wciąż w uścisku, jakby nie chciał wypuścić. Sonea przyglądała się jego twarzy. Czyżby coś źle wyczytała? Nie, była przecież pewna tego, co wyczuła
."

Fragment jest dość długi, ale zawiera ważne informacje na temat dlaszej treści książki. Jest także jednym z moich ulubionych fragmentów. Pod koniec rozdziału 24, z którego pochodzi powyższy fragment całują się po raz drugi. Tu drugi fragment.

" - Nieważne. - Kącik jego ust uniósł się lekko w górę. - I tak już za późno. Zacząłem
  przegrywaćtamtej nocy, kiedy zabiłaś te Ichani.
Zamrugała oczami ze zdziwienia. Czy to znaczy...? Od tak dawna... ?
  Uśmiechnął się. Poczuła jego dłonie na swoich biodrach. Kiedy przyciągnął ja bliżej,
uznała, że pytania mogą zaczekać. Uniosła rękę i przejechała koniuszkiem palca po jego
wargach. A potem on się nachylił i ich usta spotkały się, i nie było już więcej pytań
."

Tak. Ta historia miłosna Akkarina i Sonei dodaje smaczku całej historii. "Wielki Msitrz" ma "to coś". Love story nie jest przesadzone. Jest kilka scen takich i to w zupełności wystarcza. Nie ma tu przesadzonej miłości Akkarina i Sonei jak np. w Zmierzchu. Jest tego w sam raz.
Koniec książki jest bardzo szokujący, ale fajnie opisany. Ja przyznam, że płakałam. Jakoś nie mogłam się powstrzymać. Dla fanów Wielkiego Mistrza Akkarina i Sonei będzie to bardzo szokujące oraz niesprawiedliwe.
W "Wielkim Mistrzu" już na początku wyjaśniły się motywy działalności Akkarina. Działał na rzecz Kyralii. Bronił ją przed Sachakańskimi wyrzutkami. Nie posługiwał się czarną magią, aby stać się potężnym. Jednakże Trudi jak dla mnie dziwnie zrobiła, że go uśmierciła. Mogła zabić Rothena.

Podsumowując. Książka jest ciekawa, warta do przeczytania. Akcja uporządkowana, nie chaotyczna jak w niektórych książkach. Ostatnią część trylogii polecam wszystkim osobą, które czytały poprzednie części książki. Najlepiej przeczytać od Gildi Magów, bo będzie to poukładane. Serię polecam miłośnikom Ery Pięciorga, fanom fantasy oraz osobą, które są jakoś związane z twórczością Trudi Canavan.
10/10

Nowicjuszka - Trudi Canavan

 
Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Nowicjuszka
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 650

Imardin to miasto ponurych intryg i niebezpiecznej polityki, gdzie władzę sprawują ci, którzy obdarzeni są magią. W ten ustalony porządek wtargnęła bezdomna dziewczyna o niezwykłym talencie magicznym. Odkąd przygarnęła ją Gildia Magów, jej życie zmieniło się nieodwracalnie - na lepsze czy gorsze? Sonea wiedziała, że nauka w Gildii Magów nie będzie łatwa, ale nie przewidziała niechęci, jakiej dozna ze strony innych nowicjuszy. Jej szkolnymi kolegami są synowie i córki najpotężniejszych rodów w królestwie, którzy zrobią wszystko, żeby poniosła klęskę - nie licząc się z kosztami. Niemniej przyjęcie opieki Wielkiego Mistrza Gildii może dla Sonei oznaczać jeszcze marniejszy los. Albowiem Wielki Mistrz Akkarin skrywa sekret znacznie czarniejszy niż jego szaty. Nowicjuszka to drugi tom znakomitej nowej trylogii fantasy, skrzącej się od magii, akcji i przygód, będącej dziełem jednej z najciekawszych nowych autorek fantastyki.

 Książka jest zdecydowanie lepsza, niż Gildia Magów. Więcej akcji i bohaterów lecz część Dannyla może nudzić. Osobiście, gdy widziałam imię Dannyl w tekście to liczyłam kartki do końca rozdziału, albo części innego bohatera. Taak, niektóre części przymulały. Książka rozwinęła się trochę, gdy do akcji został wprowadzony nowy bohater - Dorrien (syn Rothena). Oczywiście zakochuje się on w Sonei. Moim ulubiony momentem z Dorrienem w roli głównej jest pocałunek tej pary (334 strona). Jednakże, ciekawiej się robi, gdy Wielki Mistrz Gildi Akkarin zostaje mentorem Sonei. Wyczytuje z myśli Lorlena, że ta trójka (Rothen, Sonea i Lorlen) wiedzą, że on uprawia czarną magię.

Taak Druga część jest zdecydowanie lepsza niż pierwsza. Nawet przygody Dannyla są o wiele ciekawsze. "Nowicjuszka" kończy się w nietypowy sposób. Jeśli licząc koniec rozdziałami to ostatnim wydarzeniem jest wygrana walka Sonei przeciwko Reginowi i uleczenie go przez Soneę. To mnie wczągnęło. Jeśli licząc epilog to ciekawa jest śmierć Sachakana zadana z ręki Akkarina na oczach Sonei.

Książkę polecam. Jest lekka w czytaniu i czyta się ją przyjemnie. O wiele więcej magii niż w poprzedniej części. Mogą was zainteresować przemyślenia Sonei na temat Akkarina oraz części wykładów na Uniwersytecie, które się pojawiają. Nie jest to kolejna głupia i naiwna książka. Fanów gatunku fantasy powinna zainteresować. Daję zasłużone 9 na 10.


Zapraszam

Gildia Magów - Trudi Canavan

 
Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Gildia Magów
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 520

Gildia Magów to pierwszy tom znakomitej nowej trylogii fantasy, skrzącej się od magii, akcji i przygód. Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem - wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków kamień przenika przez barierę i ogłusza jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć - i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto.


Książka opowiada historię nastolatki ze slumsów, która posiada talent magiczny. Podczas corocznej Czystki się o tym dowiaduje. Gdy kamień rzucony przez nią kamień przebija tarczę magów. wydarzeniu chcą ją złapać. Gdy w końcu to im się udaje dziewczyna niszczy kawałek slumsów. W Gildii zostaje nauczona kontroli nad własną mocą.

Powiem szczerze, że ta książka na początku nie wydawała mi się ciekawa. Zrobiła się interesująca, gdy Sonea poszła pod opiekę Złodziei. Poszukiwania przez magów pisane z ich punktu widzenia były troszkę nudne. Podobało mi się z punktu widzenia Dannyla, gdy negocjował ze Złodziejami. Początek czytałam dość długo. Pierwsze rozdziały dla niektórych są nudne, dla niektórych nie. Dla mnie tak pół na pół. Ostatnie rozdziały pierwszej części były najlepsze. Szybko je przeczytałam. Drugą część pochłonęłam w około 6-7 godzin licząc razem. To jak na moje tempo czytania jest szybko (w czytaniu robię krótkie przerwy ze względu na wadę wzroku). Dziś rano zostało mi około 150 stron. Przeczytałam to w półtorej godziny. Dla mnie to szybko zważywszy, że moja kocica co parę minut przeszkadzała mi w czytaniu.  Do książki podeszłam niechętnie jak do każdego nowego tytułu. Jednakże po przeczytaniu pierwszej części staje się jedną z moich ulubionych części.

Książkę polecam wszystkim fanom książek o czarodziejach, książek przygodowych oraz fantasy. Jest ciekawa a uroku dodaje jej wymyślony świat. Opisy miejsc nie są najgorsze. Przedstawiony jest tu drugi stereotyp maga. Książkę polecam. Podobno następne części są coraz lepsze.

Daję jej 7/10

Przy okazji. Zapraszam :D
Copyright © 2014 Chwila dla książki , Blogger