Łotr - Trudi Canavan


Tytuł: Łotr
Autor:  Trudi Canavan
Seria: Trylogia Zdrajcy
Tom:2
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 568
Opis wydawnictwa: Żyjąc wśród sachakańskich buntowników, Lorkin stara się dowiedzieć o nich i ich wyjątkowej magii jak najwięcej. Zdrajcy nie są jednak chętni, by podzielić się nią w zamian za wiedzę uzdrowicielską, którą tak desperacko pragną poznać. Choć Lorkin przypuszcza, że obawiają się ujawnić przed światem swoje istnienie, pojawiają się pewne przesłanki, że ich plany są bardziej ambitne. Sonea szuka dzikiego maga, mając świadomość, że Cery nie może w nieskończoność uciekać przed zamachami na swoje życie mag jednak ma znacznie większy wpływ na półświatek, niż się obawiała. Jego jedynym słabym punktem jest więziona w Strażnicy matka. W Sachace Dannyl utracił poważanie wśród elity, po tym jak pozwolił Lorkinowi dołączyć do Zdrajców. Uwaga ashakich natomiast skupia się na nowym Ambasadorze Elyne, którego Dannyl zna aż za dobrze. Tymczasem na Uniwersytecie dwie nowicjuszki przypominają magom Gildii, że czasami największy wróg kryje się wśród nich samych. 
 
"Łotr" to książka, której czytanie zaniechałam na kilka dni. Skupia się ona w głównej mierze na losach Lorkina w Azylu (miasto Zdrajców). Nasz bohater wzbudził skrajne emocje w Zdrajcach. Jedni chcą go zabić, natomiast drudzy lubią go i nie chcą, aby stała mu się krzywda. Kolejny ważny wątek to poszukiwanie Skellina - nowego Złodzieja z kraju Igra, który zna magię i przejął władzę w półświadku. Następnym ważnym elementem książki jest proces Lili i Naki - nowicjuszek, które wbrew przepisom Gildii nauczyły się czarnej magii.

Bardzo spodobało mi się, że autorka w "Łotrze" rozwinęła historię ludów sahakańskich. Dzięki Lorkinowi i jego pobycie w Azylu poznajemy Zdrajców. Bohater dzięki swojej postawie zyskuje przychylność Królowej i za uratowanie życia pewnego młodego mieszkańca miasta dostaje możliwość nauczenia się nowego rodzaju magii. Dannyl natomiast wraz z Ashakim Ahatim oraz Tayendem udaje się w podróż do plemion Duna, gdzie zapoznaje się z przekazami dotyczącymi tworzenia magicznych klejnotów. Dzięki jego badaniom poznajemy także najbardziej zbliżoną do prawdy historię kyraliańskiej Gildii Magów. Moimi ulubionymi wątkami są jednak te związane z Soneą. Darzę ją wielką sympatią. Cenię w niej jej empatię, którą darzy każdego. Podziwiam jej zachowanie względem Naki i postawę względem Dorriena oraz jego żony.

Bohaterowie "Łotra" zmieniają się na przestrzeni każdego rozdziału. Doskonałym przykładem jej Lilia, która początkowo udawała przeciętną dziewczynę, jednak uzależnienie od nilu (narkotyk, który się pali, ma podobne działanie jak marihuana) zmienia ją diametralnie. Lorkin także dorósł w trakcie pobytu w Azylu. Bohaterowie bazowej trylogii mają bardziej rozwinięte charaktery, widać, że dwadzieścia lat ich bardzo zmieniło.

Jedyne, co nie podoba mi się, to fakt, jak w ciągu dwudziestu lat zmienił się Imardin. Jednak jest to także plusem. Autorka pokazuje, że świat ciągle się zmienia a ludzie nie żyją przez całe życie jednym, niezmiennym torem. Ludzie wpływają na otoczenie, a ono zmienia się pod ich wpływami tak samo, jak dzieje się to w naszym świecie. No i oczywiście podoba mi się oswajanie czytelników z homoseksualizmem, co czyni autorka od czasów "Nowicjuszki". Tematy te nie są nachalne, jednak oswajają czytelnika z myślą, że każdy się różni.

Książkę jak najbardziej polecam. Przyjemnie się czyta, jest naprawdę wciągająca. Autorka ma przyjemny styl i książka przypadnie do gustu osobom w różnym wieku.

Moja ocena: 10/10

Recenzja opublikowana na:
NaKanapie
Lubimy Czytać
WeBook

Książka przeczytana w ramach wyzwania "Czytamy Fantastykę".

Share this:

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Czytałam dwa tomy trylogii Ambasadora i Łotr podobał mi się trochę mniej, niż Misja ambasadora, ale był całkiem przyjmeny. Inna sprawa, że Canavan nie jest w stanie mnie jako czytelnika zadowolić, bo pisze bardzo rozwlekle i niektóre wątki prowadzi bardzo przewidywalnie. Ale jako lekkie czytadło seria nadaje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń