Popularne posty

Raj Utracony - Thomas E. Sniegoski

Tytuł: Raj Utracony
Autor: Thomas E. Sniegoski
Seria: Upadli
Tom: 3
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron:  357
Opis wydawnictwa: Osiemnastoletni Aaron jest Nefilimem, dzieckiem upadłego anioła i śmiertelnej kobiety. Poza tym jest również tym, na którego czekają strąceni – ostatnią nadzieją popleczników Lucyfera na powrót do niebios... Niestety, Aaron niespecjalnie przykłada się do wypełniania proroctwa. Zależy mu przede wszystkim na odzyskaniu porwanego przez Werchiela Steviego. Gdy trafia do Aerie, utrzymywanej w ścisłej tajemnicy, ostatniej enklawy upadłych, Aaron ma nadzieję na chwilę spokoju. Rychło okazuje się jednak, że mieszkańcy schronienia oczekują od niego zdecydowanych działań. Również Werchiel nie daje o sobie zapomnieć i zastawia pułapkę. Porywa Villmę, wielką miłość Aarona, by użyć jej jako przynęty. Ale to nie wszystko. Gdy Aaron przybędzie na ratunek swojej dziewczynie, stanie oko w oko z Malakiem – potwornym, wyhodowanym przez niebiańskie siły stworzeniem, które okaże się kimś, kogo wybraniec nie będzie potrafił zgładzić.

 
Aerie to część Raju Eden na Ziemi. Znajduje się tam największe skupisko upadłych aniołów oraz Nefilimów. Kamael wraz z Aaronem i Gabrielem postanowili odnaleźć to miejsc, by młody Nefilim miał spokojne miejsce do ćwiczeń.

Akcja książki zaczyna się niedługo po zakończeniu „Lewiatana”. Anioł, Nefilim oraz jego pies odnajdują Aerie – miejsce do którego wędrują od pierwszej książki serii. Zostają tam niemile powitani, ponieważ Lorelei (Nefilim), córka Lehahiasza (Upadły) chciała ich zabić. Ostatecznie udaje im się wejść do poszukiwanego miejsca. Wstąpienie tam oznacza ciężki trening dla Aarona. W między czasie pojawiają się wzmianki o Malaku – potworze, który działa na zleceniu Werchiela. Jego zadaniem jest zabijanie Upadłych. Aaron spokojnie ćwiczy rolę wybrańca. Wszystkie śmierci aniołów tylko zwiastują początek bitwy, która ma się rozpocząć.

(...) wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada.

Książka trzyma poziom poprzednich części. Nie znalazłam tu nic wybitnego, lecz pewne momenty nie pozwalają nam się oderwać. Są też momenty, przez które chciałam odłożyć książkę. Ale jest ich mniej niż w poprzednich tomach. Oczywiście styl pisania pan Sniogoski utrzymał na tym samym poziomie. Każdy zwrot jest czytelny dla osób w różnym wieku. 

Powieść jest dobrze rozplanowana. Pisana z punktu widzenia Kamaela, Aarona, Vilmy, Werchjela oraz Malaka układa się tak, że trudno jest się zgubić w powieści. Naprawdę, dodanie dwóch postaci sprawiło, że wiemy co dzieje się w różnych miejscach w tym samym czasie. Pojawia się także narracja postaci pobocznych, tj. Lehahiasz. W niczym to nie przeszkadza. Bardzo podoba mi się zastosowanie narracji trzecio osobowej, ponieważ w pierwszoosobowej dla mnie byłoby to niemożliwe. Autor nie kombinował na językiem ani niczym innym, za co należy się plusik.

Postacią, który według mnie wypadła najlepiej to Lorelei. Bardzo ją polubiłam od momentu pojawienia się w powieści. Postać szybko przypadła mi do gustu. Bardzo podobało mi się jej nastawienie do zdrajcy oraz dla przybyszów. Chciała ich zabić, aby bronić innych.  Podczas wojny objawiła swoją moc, którą jest władanie nad żywiołami. Poza tym opiekowała się Vilmą tak, jak mogła. 

Największą stratą książki jest odejście Kamaela. Zaraz po Gabrielu był moim ulubionym bohaterem serii. Kolejna część będzie dla mnie… pusta. Nie wiem czemu, ale przypadł mi do gustu. Z jednej strony cieszę się, że uzyskał odkupienie, jednak kolejne tomy będą dla mnie dziwne, bez obecności tego anioła. 

Tak jak wcześniej tak i tu okładka jest genialna. Zdecydowanie lepsza, niż w części poprzedniej. Bardzo podoba mi się postać oraz napis. Rozmieszczenie każdego elementu jest dobre. Nie jest „naćkane”, tylko wszystko układa się przejrzyście. Muszę nawiązać do postaci. Prawdopodobnie jest to Aaron, jednak nie tak go sobie wyobrażam. Jednak postać jest przewspaniała. Za nią książka dostaje plusika.

Podsumowując. Książka trzyma poziom poprzednich części. Okładka jest lepsza niż okładki tomów poprzednich. Całą serię poleciłabym fanom fantastyki, oraz osobą, które mają dość paranormal romance, gdzie główna bohaterka może przyprawić o ból głowy. Długo zastanawiałam się Nad oceną, jaką wystawię. Zastanawiam się nad dwiema, jednak na wyższą musiałabym mieć coś więcej. Nie zmienia to faktu, że książka bardzo mi się podobała i będę ją polecać. Każdy z mojego otoczenia, który nie ma nic przeciwko czytaniu fantastyki obowiązkowo usłyszy kilka słów o serii „Upadli”.

Moja ocena: 9/10

11 komentarzy:

  1. Już trzecia część, chyba pora nadrobić dwie pierwsze :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie pierwsze zdecydowanie troszkę gorsze niż trzecia. Zobacz:
      cz.2 http://invisibl3e.blogspot.com/2012/07/lewiatan-thomas-e-sniegoski.html
      cz.1 http://invisibl3e.blogspot.com/2012/06/nefilim-thomas-e-sniegoski.html

      Usuń
  2. Pierwszej części nie czytałam, ale zapowiada się ciekawie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tej serii, ale dużo o niej słyszałam. Niestety nie wszystko było pozytywne, dlatego trochę jestem sceptycznie nastawiona :P Jak kiedyś natrafię to spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie przeczytałam tylko pierwszą część.
    Nawet mi się podobała;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przede mną jeszcze pierwsza część, ale widzę, że warto nadrobić zaległości ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, zostałaś oTAGowana! :) Więcej informacji na blogu, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytała pierwszą część tej serii i nie mam zamiaru sięgać po dalsze, ale recenzja świetna! Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pomimo świetnej recenzji raczej nie przeczytam, nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 The Book Hunter , Blogger